Ola- to ja

W hafcie sutasz zakochałam się w 2012 roku. Moje pierwsze kolczyki – granatowo-złote kandelabry, przechowuję z sentymentem do dzisiaj. Gdy wychodziłam z biura w centrum szarego miasta, z radością zakładałam je by przyciągały spojrzenia. Porzucałam korporacyjny dress code na rzecz tej małej, intensywnej kropli koloru. Z tego pierwszego zauroczenia zrodziła się pasja – chciałam sama tworzyć te bajecznie kolorowe, barokowe formy.Początkowo tworzyłam pod marka Multanka, dopiero później zaczęłam tworzyć  Markę Ola Multan – biżuteria pełna koloru.

Sutaszowe kolczyki, bransolety,naszyjniki – dlaczego ode mnie

Pierwsze kroki z haftem sutaszowym nie były łatwe. To pracochłonna i wymagająca dbałości o detal technika. Wiele tygodni ćwiczyłam, zanim wisiory, bransoletki czy naszyjniki soutache zaczęły być  równiuteńko uszyte. O projektach mawia się, że mogą być dobre, szybkie i tanie. Pod warunkiem, że wybierze się dwie z tych cech. Ja stawiam na to, że powinny być przede wszystkim dobre – dopasowane do Ciebie. W moich projektach biżuteryjnych dbam o szczegóły i drobiazgi- w rozmowach dogrywam detale, dobieram kolory, kształty i faktury. Więcej o samym procesie możesz poczytać tu: KLIK

Biżuteria sutasz – dla kogo

Moja biżuteria ma być akcentem przykuwającym oko. W roku 2016 zaczęłam rozwijać wzornictwo. W odpowiedzi na Wasze potrzeby powstały kolekcje – belly bell dla przyszłych mam i tribal, dedykowana tancerkom. Pojawiła się też kolekcja bridal – dedykowana najbardziej wymagającym z klientek – pannom młodym. Wspólnym mianownikiem pozostaje barwa. Sutasz z pracowni Multanka to biżuteria dla kobiet kochających kolor i niebanalny design.

Kamienie, kryształki, koraliki, sutaszowe pasma – ekspolozja koloru

Biżuteria sutaszowa, która powstaje w mojej pracowni powstaje przede wszystkim z kamieni naturalnych. Jedwabiste sutaszowe pasma  przeplatają się czasem z jedwabiem sari. Otaczają też kryształki Swarovski czy grają w duecie z drobnymi jak mak koralikami toho. Na moim warsztacie gości srebro i stal chirurgiczna, więc możecie mieć pewność, ze bigle czy zapięcia moich kolczyków nie będą Was uczulać. Na moim biurku nie pojawia się plastik-fantastik.

Wartości marki

Głęboko wierzę w ideę wspierania lokalnych przedsiębiorców i działania lokalnie. Biżuterię sutasz z mojej pracowni można więc znaleźć w pojedynczych egzemplarzach na szkolnych kiermaszach moich dzieci. Raz na jakich czas organizuję na moim FP licytacje na cele charytatywne.

Coraz bliższa jest mi  filozofia zero waste. Biżuteria z mojej  pracowni odbywa drogę opakowana w folię bąbelkową, która wcześniej owijała wysłane do mnie materiały (od kilku lat nie kupiłam folii). Od pewnego czasu staram się mądrze ograniczać materiały w szufladkach i szafkach w mojej pracowni. Gromadzę te, których użyję, a te nieużywane wędrują dalej w rękodzielniczy świat.

Plany, plany, plany

A co się pojawi w przyszłości? Na pewno kolejne barwne kolekcje. Rok 2019 będzie rokiem bloga – znajdziecie tam więcej treści o tym jak dobierać kolory czy modowe  nowinki ze świata biżuterii. Marzę o tym, aby za kilka lat móc Was zaprosić do pracowni, w której będe juz dostępna caly dzień – nie tylko wieczorami czy popłudniami po pracy.

Jeżeli chcesz, aby i w twoim świeicie pojawiła się kropla barwnej biżuterii – napisz do mnie!

E-mail: kontakt@olamultan.pl
Telefon: +48 608 536 033

6 lat doświadczenia

100% serca

 

100% pasji

 

Ogrom marzeń